Jak zrobić masło?

mleczna baba 003Od takich wpisów roi się w internecie. Masło zwykle robione jest z kupnej słodkiej śmietanki 30%. Jednak taka przemysłowa śmietanka jest homogenizowana i zawiera dodatek karagenu, co może być nieobojętne dla zdrowia.

Podstawowym warunkiem zrobienia dobrego masła jest znalezienie „mlecznej baby”, która niekoniecznie musi wyglądać jak ta na rysunku 😉 Znalezienie mlecznej baby jest w naszych czasach prawdziwym luksusem, wszystko jest bowiem nastawione na produkcję przemysłową, a ludziom na wsi nie chce się hodować bydła. Przy odrobinie zabiegów jednak można zdobyć i „mleko od baby” i „śmietankę od baby”.

Umówmy się: to nie jest bezzapachowa, śmietankopodobna substancja sprzedawana w kartonach. Śmietanka prosto od baby konsystencją przypomina gęstą śmietanę i ma wyraźny zapach; nie powinna jednak śmierdzieć ani być kwaśna lub ostra w smaku. Jeśli uda się nam kupić 1/2 litra takiej śmietanki, przelewamy po połowie do dwóch słoików 0,9 l (takich po korniszonach) i schładzamy kilka godzin. Oprócz tego schładzamy pół szklanki wody.

Po schłodzeniu dodajemy wodę po połowie do obu słoików ze śmietanką, zakręcamy oba słoiki i – dzieląc zadanie między domowników – intensywnie słoikami potrząsamy.

Z początku „nic się nie dzieje”. Śmietanka w słoiku przez dłuższy czas ma jednolitą konsystencję. W zależności od tego jak intensywnie potrząsamy, w końcu zaczyna się wytrącać masło. W męskich rękach staje się to po około 10 minutach; w damskich – po 20 minutach 😉

masło domoweGdy masło zaczyna się wytrącać, nie ustajemy w potrząsaniu, aż wyraźnie ukaże się naszym oczom kawałek masła, który jeszcze jest białej barwy. Następnie wylewamy zawartość na sito (położone na misce). Do miski wycieknie maślanka, a na sicie pozostanie masło. Teraz potrząsamy ostrożnie sitem, tak aby masło odsączyć z resztek maślanki. Możemy wykonywać koliste ruchy, aby masło przybrało kształt owalny. Po kilku minutach masło jest gotowe do spożycia.

Niech na świątecznym stole zawita prawdziwe, zdrowe, masło prosto od baby! 🙂

Tagi , , , .Dodaj do zakładek Link.

5 odpowiedzi na „Jak zrobić masło?

  1. krzysztof mówi:

    Często brałem udział w robieniu masła gdy byłem chłopcem. Masła wtedy nie robiło się w słoiczkach czy też innych zamykanych pojemnikach. Służyły temu maśnice, maśniczki, maselnice – nazwa zależna od regionu. Ale nie o tym.

    Piszesz, że po zdobyciu prawdziwej śmietany należy ją schłodzić. Wydaje mi się, że nie – często zimową porą gdy śmietana była niezbyt ciepła dolewaliśmy troszkę wrzątku, aby ją podgrzać. Powodowało to szybsze wytrącenie się tłuszczu.

    Kolejna rzecz o której muszę wspomnieć to barwa masła. Masło koloru żółtego otrzymuje się ze śmietany pochodzącej od krów karmionych zielonymi, świeżymi paszami (okres od maja do jesieni gdy krowy wychodzą na pastwisko). Białe masło to masło zimowe.

    I jeszcze z tym „odsączaniem” nie jest tak prosto. Po oddzieleniu od maślanki, masło należy wypłukać. Drewnianą łyżką ugniata się je w zimnej wodzie, a gdy woda zrobi się biała trzeba ją wymienić i znów ugniatać, i tyle razy, aż woda będzie czysta. Później z masła(już bez wody) wycisnąć pozostałości wody i uformować tzw. osełkę.

    Dobrze smaruje się tylko masło letnie. Zimowe jest przeważnie twarde i kruche.

    Smacznego!

    • alchymista mówi:

      Cenne uwagi! Masło, które zrobiłem wczoraj ma żółtawy kolor, a więc widocznie krówki jeszcze się pasą, zresztą trawy jeszcze pełno i ciągle zielona.
      Pani od której biorę śmietankę też mówiła, że pod wpływem ciepłej wody szybciej się wytrąca, ale wtedy jest bardziej białe. I to się sprawdza.
      Uwagi o wygniataniu wezmę sobie do serca. 🙂

    • alchymista mówi:

      Fajnie, że założyłeś forum o tłoczeniu olejów. Podaj tylko adres, żeby wszyscy mogli tam wchodzić.

  2. nana mówi:

    masło robię od lat tak, jak pokazała mi z grubsza sąsiadka, mieszkająca od urodzenia na wsi. Do kielicha miksera wlewam do 3/4 śmietanę. Uzyskuję ją następująco: zwykle kupujemy mleko 5l w butelce plastykowej. Tą wstawiam do lodówki, żeby śmietana lepiej się podsiadła – tak ze 4-5h. Potem stawiam butelkę z mlekiem na szafce kuchennej przy zlewozmywaku, odkręcam butelkę, biorę rurkę igelitową o średnicy ok.1cm i długości ok. 60cm – to jest moja wirówka do śmietany – wkładam do butelki, do dna, zgrabnie wciągam powietrze w rurce i zasysam mleko, które spuszczam do garnka stojącego w zlewozmywaku. I kontroluję, aby nie zeszła mi śmietana, która powoli opada w butelce w miarę ubywania w niej mleka. Gdy śmietana sięga niemal dna – to widać, gdzie jest granica mleko-śmietana, koniec rurki ten znajdujący się w butelce unoszę szybko ponad śmietanę, żeby jej nie zassało i już mam oddzielone mleko od śmietany. Śmietanę z butelki wlewam do kielicha od miksera i zostawiam na ok. godzinę, żeby nabrała temperatury pokojowej. Mleko wlewam ponownie do butelki i chowam do lodówki. Temperaturę śmietany sprawdzam palcem uprzednio starannie umywszy ręce.Średnio ciepłe ręce nie powinny czuć zimna w śmietanie. Wówczas dobra do robienia masła. Stawiam kielich na mikserze, włączam i on robi całą robotę. Najpierw robi się piana, która sukcesywnie gęstnieje, aż zrobi się z niej masło takie w wiórkach. Nie stoję już i nie pilnuję, bowiem czy masło się zrobiło – słychać, bo zawartość kielicha jakby zaczyna charczeć. Wyłączam, zdejmuję pokrywkę, łyżką formuję kulę z masła dociskając je do ścianek kielicha.
    Można zrobić też masło z kwaśnej śmietany, ale wówczas należy dać śmietany do ok. połowy kielicha i dodać wody ok. 1/2-3/4 szklanki. Woda o temp. pokojowej. W lecie nieco chłodniejsza, rzecz jasna.
    Teraz wychodzi mi za każdym razem bez problemu,ale przez pierwszy rok to płaciłam frycowe bo czasem wyszło masło, a czasem nie, tylko była piana.
    Masła nie myję w wodzie, bo traci swój prawdziwy smak. Myte masło nie jełczeje tak szybko, ale niemyte jest smaczniejsze.
    Cieszę się bardzo, że ludzie robią sami masło, choć już myślałam, że stali się za wygodni. Na wsi prawie nie ma krów, chłop powariowały i kupują jedzenie w sklepach.

    • alchymista mówi:

      Ciekawy komentarz, dziękuję! Pomysł z odsysaniem mleka naprawdę przedni, muszę spróbować.