Jeszcze na zęby dobre lekarstwo

Marcin Siennik, Zielnik, Księgi piąte [pozycja 57]

Glisty ziemne w nowym garncu spalić, a popiół z różanym olejkiem albo makowym zmieszawszy, ciepło w przeciwne ucho lać, położywszy się na bolącą stronę.

Spalonym winem maczać z celidoniej sokiem, kozim mlekiem.

Czosnek z kadzidłem stłukszy przykładać mózgu kuropatwiego, w ząb włożyć – ból przestawa.

Mąki pszenicznej z białym miodem namieszać, a ono ciasto na ząb przyłożyć, dając ślinam z ust wolno idź [iść?].

Weźmi[j] czosnku a cebule coć się widzi pod jedną miarą, babki pod miarą tego pół, psich łajen białych twardych szóstą część, warz to w piwie pół godziny, przecedź a przylej wina palonego. Potym w to wszistko białków świeżych, a przymieszaj w ono wino przecedzone i przecedź znowu. A gdy idziesz spać w usta to ciepło bierz.

Róg jeleni skrobany a potym w wodzie warzony w nowym garncu. Oną wodą usta płókane często po ranu zachowywa od boleści zębów człowieka tak, iż nigdy nie uzna bólu zębowego.

Drugie, jeśliby ząb bolący miał w sobie wypróchnienie w pośrzodku albo na stronie, tedy nic lepszego na to, jedno gallas, a zwłaszcza to co jest w pośrzodku gallasu włożyć na ono miejsce wypróchniałe.

Toż też uczyni mleko ziela Wieprzyńcu, który jest Smlodowi podobny, wpuszczone na miejsce wypróchniałe. Takież i korzeń tego Wieprzyńcu zową po łacinie to ziele Peucedanum.

Toż korzenie romanowego ziela w occie uwarzone, a tym zęby wypłókane oddala mocnie bolenie zębów, a nawięcej taki ból zębów, który bywa z próchnienia i chrobaków gryzienia. A to jest doświadczono: i owszem jedna kropla mleka romanowego ziela bolenie zębów z wypróchnienia uspokaja, gdy będzi e w dziurkę wpuszczona.

Też Piretru[m] korzenie w wodzie uwarzone a potym oną wodą zęby wypłukane.

Takież samo ziele nazwane, nie na tej stronie, gdzie zęby bolą, ale na zdrowej – tedy bolenie wnet odchodzi.

Zasię jeśliby chrobak w zębie bolącym był, tedy ma być ząb okurzon łukowym nasieniem, które jest podobne czosnkowi wespół z saletrą – wypadnie chrobak z zębu zdechnąwszy.

K’temu też masz niepospolite a często doświadczone lekarstwo: żywica jałowcowa (sandaraca je zową) na proch utarta on proch z octem rozpuszczony i z wodą – tym zęby bolące od chrobaków gryzione płukać – jest dziwnej pomocy.

Też Piretrum korzenie co trzy złote zaważy zetrzeć z tą żywicą a warzyć społem w occie a w winie, a tym zęby płócz – uznasz pomoc.

Na koniec masz pigułki niepochybnej pomocy, tak mają być uczynione: weźmi[j] nasienia Apij to jest opichowego dwie ziarnce, opium z apteki, a nasienia bielonowego, każdego z nich równo pięć ziarnek, stłuk[ł]szy ty rzeczy społem uczyń pigułki z winem albo syropem makowym, a potym wzięwszy jedną pigułkę tak wielką, jako jest soczewiczne ziarnko, włóż na bolący ząb – bez pochyby odejdzie bolenie.

Tagi , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.