Księgi szóste, Część wtóra – o purgacjach

ksiegi szoste czesc wtora'

Przedmowa M. S.

Po uznaniu choroby przez znaki namienione, jest zwyczaj lekarski dawać albo rozkazować purgacją, to jest przeczyścienie onych wilgości, z których zbyteczności, albo sie choroba wszczęła, albo się z niej mnozy. Mając za to, iż jako ogrodnik, który chce z ograda chwastu zbyć, nie nac z wierzchu urywa, ale korzenie ze wnątrz wyplewa, chcąc, aby się bardziej chwast nie mnożył. Także i mądry lekarz ze wnątrz, a prawie od korzenia wyciąga chorobę z gruntu przez rozmaite czyścienie. Wygania je niegdy przez usta wracaniem, niegdy przez stolce spodkiem. Niektóre przez wyganiania potu. Niektóre zaś przez puszczanie krwie z żył. A to według potrzeby, której się dobadał z przód namienionyc znaków.

O którym rozmaitym czyścieniu ta zaczęta część wtóra ksiąg szóstych rozmaicie nam pokaże.

Wszakże iż miało tu naprzód być o czyścieniu przez stolce i wracanie, tedy dla potrzeb żołądkowych i piersi już o tym wyżej mamy naukę listu 364 i 369, także listu 371. A tu nam tylko zostało pisac o tym czyścieniu, które się stawa krwie puszczaniem z żył, jako i o tym, które się stawa krwie zaskórnej puszczaniem przez pańki. Okazawszy czas słuszny do przyjęcia purgacjej, którechmy wyżej namienili, i listu 343.

(...)

(...)

(...)

Którym obyczajem mają być bańki stawiane

Którym obyczajem mają być bańki … Więcej

Tagi .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.