O winie i jego mocy

winna rośl przycięta fajniePiotr Crescentyn, Księgi o gospodarstwie, Piąte księgi o winie

Wino jako Izaak pisze, dawa ciału dobrą żywność i posilenie, takiez ono zdrowie czyni, zwłaszcza gdy go kto pożywa ile natura potrzebuje. Posila też moc trawiącą w żołądku i w wątrobie, bowiem niepodobno jest, aby sprawa mocy trawiącej mogła mieć siłę bez podpory ognia przyrodzonego, ale iż nie masz żadnego pokarmu abo trunku, który by takową moc dawał sile przyrodzonej w człowiecze, abo który by ją tak bardzo mnożył jako jest wino, a to dla równej a podobnej własności, którą ma ku przyrodzeniu człowieczemu, przeto też jemu jest przyzwoite, a rychło się przemienia w przyrodzoną a w czystą krew, w której zależy trwałość zdrowia i zachowanie.
[B]
Rufus też lekarz powiada, iż wino nie tylko potwierdza ciepło przyrodzone, ale też mętną krew czyści, drogi wszytkie w ciele, zwłaszcza w żyłach odtwarza i wyczyścia, zatkanie wątroby oddala, dymy grube, które smutek czynią od serca odgania i wszytkim członkam ciała siły dodawa.
[C]
A swą dobroć nie tylko w ciele ukazuje, ale też i na duszy, bowiem od niej wszytki smutki oddala, a nędzę czyni, zapamiętanie ku weselu przywodząc.
Podnosi też dusze i rozum ku rozmyslaniu i też poznawaniu rzeczy wysokich a subtylnych, dawając biegłośc i śmiałość, a nie dopuszcza uznać ciężkości, ani trudności, lubo pracej żadnej.
[D]
Przeto godzi sie go pozywać w każdych leciech i każdego czasu, zwłaszcza miernie, abo według zwyczaju a przyrodzenia tego, kto go pożywa, abo też ile natura czyja może znosić, przeto młodym nie tak wiele przysłuża, jako starszym, gdyż moc przyrodzenia niejednako się sprawuje w starcach, w mężach, w młodzieńcach i w dzieciach.
[E]
Bowiem starym ludziom wino jest lekarstwo, gdyż ono przeciwi sie zimnu zbytniemu, które w nich już panuje. Mężom lepak jest za pokarm, bowiem ono zrównawa się z ich przyrodzeniem. Młodzieńcom też jest lekarstwo i pokarm, bowiem aczkolwiek w nich jest mocne ciepło przyrodzone w swej istności, wszakoż jeszcze nie jest doskonałe ani dostateczne, a to dla zbytku wilgotności, która w nich jeszcze panuje, a przeto wino w takowych dawa silność ich ciepłości i też pokarm, a wysuszając zbytnia wilgotność jest im lekarstwo.
[F]
Nad to jeszcze wiedz, iż zimie i też w zimnych krainach bardzo służy wino samo jasne, a przejrzyste, gdyż zasię lecie i też w stronach ciepłych więcej służy z wodą przymieszane, bowiem takowe ciała gorące i suche chłodzi a odmiękcza, gdyż ono swą subtylnością ciało odtwierając zanosi tam wodę przymieszaną do członków suchych a goracych, które ochłody i też odwilżenia potrzebują, ale w krainach zimnych ciała są wilgotniejsze i tez zimniejsze, przeto potrzebują zagrzewania i wysuszenia, co wszytko sprawuje swą ciepłościa wino samo czyste.
[G]
Różność winna pospolicie trojakiego jest rodzaju. Jedno wino jest nowe abo świeże, a to tego rocznie abo końskie, drugie stare, a to od czterech lat abo dalej. Trzecie średnie od dwu lat abo od trzech. Młode wino jest ciepłe w pierwszym stopniu, a służy przyrodzeniu zimnemu i wilgotnemu, przeto też więcej tuczy nad insze, wszakoż złe wilgoty mnoży w ciele, wiatry w żołądku i we wnętrzu, przeto i spanie czyni rychł. Dlatego Galienus powiada: żadne wino młode nie ma mocy pokarmu po ciele roznosić, ani uryny pobudzac, przeto słuszna się go strzec tym, którzy mają zimne a  wilgotne przyrodzenie, a tak będzieli komu potrzeba młode wino pić, ma obierać czyste, jasne, wodne, nie gęste, a dawno z prasy wycisnione.
[H]
Stare wino jest gorące a suche w trzecim stopniu, mając w sobie nieco cierpkości. Przeto wino takie mało tuczy, rychło w głowę wstępuje i rozum zaraża dla swej ostrości przenikającej, zwłaszcza kto by go wiele pił, nie roztwarzając wodą. Przeto się go maja strzec ludzie mgłego ciała a ostrych zmysłów i rozumu, bowiem takim bardzo szkodzi, chyba iżby mieli wiele wilgotności w ciele, która by sie mocy a suchości tego wina przeciwiła. Dlatego Galienus uczy: wino (prawi) stare bardzo służy tym, w których ciele zebrał się zbytek wilgotności surowych.
[I]
Ale wino średnie to nalepsze jest i najzdrowsze, a to dla mierności, która ma w sobie, bowiem ono jest gorace i suche w stopniu wtórym, a dlatego wino takowe ma być wybierano stare opuszczając, takiez i młode, jako to, które jeszcze nie wylutrowało, kisając, ani jego ziemna grubość dostatecznie na dół nie stąpił, abo wierzchem nie wyrzucona, a jego własna a przyrodzona jasność i przejrzystiośc jeszcze się dostatecznie nie ukazała.
[J]
Nadto jeszcze trzeba wiedzieć, iz smak, barwa, wonia, wodność, mgłośc i moc czynią różność między winem, a barwa jego pospolicie jest czworaka: biała i czarna, a te dwie są proste i skrajnie; drugie dwie z tych są złożone jako złota i czerwona. Są też i drugie dwie barwie między tymi średnie, jako jest żółta farba i różana, które środek mają między białą i czerwoną. Jest też blada barwa i białłasa, między złotą a żółtą średnie.
[K]
Które wszytki barwy tym sie obyczajem działają: z białych jagód wino bywa naprzód białłe dla wodności i surowości, i też dla niedostatku ciepła przyrodzonego, gdyż wszelka rzecz zimna z przyrodzenia biała bywa. Wszakoż pod czasem, gdy trochę sie podstoi, a rok jeden przetrwawszy, jego ciepło przyrodzone moc bierze, a wilgotności jego umniejsza się, przeto miewa barwę nieprawie białą, ale jako pospolicie zową białłasą.
[L]
Jeśliże dalej postoi, a wtóry rok przetrwa, tedy barwa jego stanie się blada. Bowiem ciepło przyrodzone więcej się sili, a wilgotności w nim ubywa. Jeśli jeszcze dalej postoi, a trzeci rok przetrwa, czwartego roku dokonawa się jego lutrowanie, a ciepło przyrodzone przychodzi ku swej doskonałości, przeto barwa jego stawa się trochę żółta, jakoby złota.
[M]
Takież wino z jagód czerwonych na przodku póki jeszcze jest surowe, a ciepłość mocy nie weźmie, miewa barwę białłości bliską, a gdy postoi przez jeden roki, sili sie jego ciepłość i trybowanie, przeto miewa barwę różanej farby. A gdy wtóry rok przetrwa, ciepło jego więcej się sili, a bardziej się przetrybuje i mocy dostawa, dlatego miewa barwę gorąco-żółtą a jakoby przypaloną.
[N]
Będzieli też wino z jagód czarnych, tedy jego barwa na początku bywa czarna a gęsta dla grubości ziemnej w nim panującej, dla niedostatku ciepłości przyrodzonej i też mocy trybującej. Jeśliże jeden rok przestoi, tedy ciepłośc jego sili się, a trybowanie moc bierze, przeto wino takowe już się lukrując, spędza grubośc onę ziemną na swe miejsce, to jest na dno, a poczyna się wino czyścić i bierze barwę czerwoną z niejaką czarnością, wszakoże trochę przeźrzystą. A gdy dwie lecie przestoi a groączośc jego przyjdzie ku swej prawej mocy i ku wytrybowaniu, takież ona grubośc wszytka zejdzie na dół, przeto wino bierze barwę prawie czerwoną, a przeźrzystą. A tak czo dalej, to jasniejsze bywa i bardziej przeźrzyste.
[O]
Stądże możem porozumieć, iż wino bardzo białe, ku mleku podobne, takiez i bardzo czarne, nad insze są niegodniejsze, a białe wilgotność a zimność w sobie zamyka, zasię w czarnym grubość ziemna więcej panuje.
[P]
Różnośc wina według smaku jest takowa, bowiem jedno bywa słodkie, drugie cierpkie abo trochę kwaśne; drugie lepak bez smaku a jakoby woda; drugie zasię mężskie a mocne. Wino słodkie ciepłe jest w stopniu wtórym a suche w pierwszym, wszakoż nieco się ku wilgotności ściąga, dlatego jest grubej strawności a niedobre w swej sprawie, tylko to, iż żywot laruje i otwiera. Bowiem każda rzecz słodka, aczkolwiek prędko w żyły wchodzi i w członki, wszakoż ma w sobie moc rozpuszczającą a jakoby cedzącą.
[R]
Wino też słodkie najdzieli co takowe, coby się jego sprawie przeciwiło a niedopuszczało jemu wychodzić, gdzieby chciało, tedy się wzburzy a  wstępuje wzgórę ku wierzchowi żołądka, tamże się zasię obraca i  przemienia w inszą wilgotę, którą zową lekarze kolera. Z tądże pochodzi pragnienie i po zbytnim piciu wiatry wnętrzne i odymanie żywota, stąd też pochodzi zatkanie wątroby i skozony [śledziony?].
[S]
Też wino takowe rodzi kamień w nerkach i w męcherzu, zwłaszcza, gdy takowe członki najdzie k’temu sprawione, abo siłę trawiącą niebardzo mocną. A przeto mają się go strzedz ci, którym z przyrodzenia panuje gruba wilgotność, bowiem takowe wino swą miąższością słodką subtylne zyłki w wątrobie zatyka, wszakoż płucam nie szkodzi, gdyż do nich nie wstępuje, tylko to, co jest w nim najsubtylniejszego, co tez nie może zatkać zyłek płucnych, które są bardzo przestworne.
[T]
Wszakoż gdy wino słodkie ma w sobie przymieszaną rumioność i jasność, takowego picie, zwłaszcza mierne, a ile potrzeba pożywane, jest bardo zdrowe, nawięcej tym, którzy z choroby powstawaja, abo którzy potrzebują wiele tuczenia ciała dla wyschłości, jaka sie przydawa ludziom chorym, abo tez tym, którzy wiele siedzą, rozumem robiąc więcej, niż mocą cielesną.
[U]
Wino lepak cierpkie, które ostrym zową, nie będzieli jasne, cięższe jest i trudniejsze ku strawieniu a nie rychło w członki wchodzi, gdyż słodkie cieplejsze jest i wdzięczniejszy ma smak, przeto rychlej się trawi, a w członki wchodzi, zasię cierpkie jest zimniejsze a smaku nie lubi, dlatego trudno może żyły odtwarzać, nie sprawuje też wychodu, ani potu wywodzi tak, jako słodkie, przeto nie mnoży dobrej krwie, wszakoż posila żywot i wszystkie wnętrzności.
[W]
Wino też, które smaku nie ma, lepsze jest, niż cierpkie, bowiem wietszą ma w sobie mierność ku niemu przyrównane. Przeto bardzo służy żołądkowi tych, którzy są gorącego przyrodzenia, wszakoż mało tuczy, urynę też rychło wywodzi.
[X]
Ale wino męskie a mocne, między inszymi najcieplejsze jest i mocniej sprawuje, rychlej też wstępuje w głowę, a wilgotności ciała zagrzewając, wzwarza i wzburza, który dym z żołądka pochodzący w głowę bardzo szkodzi mózgowi i rozum obraża. Przeto mają się go strzec ludzie gorącego przyrodzenia, ażby było dobrze wodą rozstworzono, bowiem tak roztworzonego, gdy kto będzie pozywał jako skusza, abo ile potrzeba, abo ile służy latom, abo i krainam i też zwyczajowi, jest bardzo zdrowe, gdyz ono roztapia w ciele grube wilgoti, drogi w żyłach otwarzając, od zagniłości wyczyścia, krew też dobrą czyni i jasną, zwłaszcza starym ludziom i też onym, którzy dla zebrania zbytków w ich ciałach ku końcowi przychodzą, takowe wino jest bardzo zdrowe, zwłaszcza gdy się ma ku jasności, bowiem ono posila ciepłość w ciele, grubych wilgoci zebranie rozpędza i moc dawa przyrodzeniu.
[Y]
Służy też i młodszym, a zwłaszcza tym, w których grube a surowe wilgoty wnątrz zebrane panują, co bywa poznano po kaszlaniu, charchaniu i żółtości twarzy.
[Z]
Różność wina z wodności abo miąższości w tym zależy, bowiem wino abo będzie subtylne a wodne, abo gęste i miąższe, abo jednak śrzednie wino. Subtylne i rzadkie zawsze jest z białłością zmieszano i z jasnością, przeto łatwie się w żołądku trawi, żyły przechodzi, a mocz wywodzi, dlatego niezłe jest febrę cierpiącym, gdyż nie bardzo zapala ani upaja. Mózgowi też, ani członkom żadnej zawady nie czyni, a rozwodnione trochę lepsze będzie, zwłaszcza ku oddaleniu pragnienia.
[A1]
Wino zasię miąższe, a gęste temu się przeciwi subtylnemu, przeto żołądek obciąża iż jest ciężkie ku strawieniu, a nierychło żyły przechodzi, a tak uryny nie pobudza, też dla swej ciężkości niełatwie w głowę wstępuje, a przeto nierychło upoi człowieka. Ale wino śrzednie najlepsze jest, zwłaszcza zdrowemu pod miarą pożywane.
[B1]
Jest też niektóre wino bardzo wonne, które swą wonnością ostrą, a subtylną rychło przenika w nosie, skórkę wonności, aże do mózgu. Drugie zasię jest wino, które prawie żadnej wonności nie ma, a to dla swej miąższości gęstej. Drugie lepak ma wonią bardzo przykrą a brzydką.
[C1]
Wino wonne znamionuje, iż jest subtylnej lipkości, też czystość dawa znać i dobre wylukrowanie, przeto jasną, a czystą krew mnoży, serce posila, duszę weseli, troskę i smutek oddala, a to iż krew, która jest w sercu, czyści od wszelkiej zagniłości abo zaduszności. Dlatego wino takowe każdemu przyrodzeniu i też latam służy, gdy go będzie pożywać, jako skusz, abo jako czyja natura znosi.
[D1]
Nadto niedostatki duszne przemienia w cnotę, bowiem złość, którą miewa po trzeźwiu, obraca w dobroć, gdy się taki człowiek upije, bowiem taki odmienia się z zuchwałości w nabożność, z łakomstwa ku szczodrości, z pychy w pokorę, z niedbałości ku pilności a pracy, z bojaźni w smiałość, z głupości w rozmowność. A tak wszytkie się jemu rozumy odmienią, zwłaszcza, gdy się takowym piciem nie bardzo przepełni, ale jeśli się nazbyt upije, tedy wszytka złośc dopiero się odkryje, bowiem pijaństwo bezmierne wszytkę światłość dusze i siłę rozumną zagasza, a stawa się człowiek jako łodzia abo korab na morzu bez żeglarza lub rzędziciela, tam i sam się tułając, aże zatonie.
[E1]
Wino lepak, które wonności nie ma, znamionuje w sobie grube pary, abo dymy, takież i niestrawność, przeto nie dawa dobrego pokarmu ciału, i owszem grubą krew mnoży, gęstą a czarną. Dlatego też bywa przyczyna smutku i troski, wszakoż takowe nierychło w głowę wstępuje.
[F1]
Wino też, które ma przykrą a brzydką wonią – to jest najgorsze. gdyż ono ciężkościa swej woniej mózgowi bardzo szkodzi, zmysły duszne zaraża, planę i skórkę mózgową obraża bardzo i też inszym członkam czyni zawadę. Bowiem krew bardzo złą mnoży i też insze grube, a złe wilki w ciele.

Tu masz koniec ksiąg piątych

Tagi , , , , , .Dodaj do zakładek Link.

Komentarze są wyłączone.