O wódkach ziół rozmaitych

i o mocy ich, a osobliwie o tych, które nawięcej doktorowie używają w rozmaitych niemocach ludzkich.

O wódkach ziół rozmaitychA

Bodaj bywają palone albo też działane z ziela i z korzeniem wespołek niektóre. Niektóre też z samych ziół. Niektóre z zioły z kwiatem, niektóre z samego kwiecia, niektóre z samego korzenia. Niektóre też ze wszego pospołu. Też niektóre i z owocu, jako z jagód i z gruszek gdul z jałowcu, z bobku. Niegdy też złożywszy rozmaitych ziół pospołu, a z nich palą wódkę, jako przeciwko niemocy niektórego członka albo też sok wytłaczają z jednego ziela, albo i z kielka pospołu.

B

Też niektóre wódki rozmaitem misterstwem bywają działane, niegdy tylko parzeniem pod alembikiem, a wstępowanim pary wzgórę, potym się z tej pary woda działa, a wyciek z alembiku.

C

Też niektórzy czynią nakładszy na jakie naczynie ziela z wierzchu ogniem przystawią, a tak wódka przez chustę na dół do naczynia wyciecze.

D

Też njektórzy samem słońcem dosyć szlachetne i pożyteczne czynią wódki, a zwłaszcza z kwiatu woniającego. Nakładą go do sklenice pełno, ale sklenice są z długiemi szyjami, a tak nakładszy go obrócą jednę szyję sklenice do drugiej, ale próżną na spodek podstawią a z kwieciem na wierzch. A tu gdzie się sklenice schodzą oblepią czym, iżby tedy para albo woda nie wyszła. A tak przez kielko dni dadzą stać na słońcu gorącym, a od słońca wszystka wodność z kwiecia wynidzie w spodnie bańkę. A nie będzie tak wodna i światła jako co przez ogień działają, ale gęsta i wonie tego kwiatu mając i barwę. A też najszlachetniejsza i w lekarstwie napożyteczniejsza, bo mocnie sprawuje.

E

Niektórzy po wypieczeniu chleba w ciepły piec wstawiają. A tak sobie wódka powolnie zstępuje na dół.

F

Też niektórzy w naczyniach glinianych to czynią, wstawiwszy jedno na drugie, a niechają tego przez tydzień i przez noc, albo póki nie wychłodnie piec.

G

Też niektórzy wziąwszy garniec nadziałają w dnie dziur, a nakładą do niego ziół (jako to bielunu). A postawiwszy na drugi garniec, iżeby to zdziurawione dno wlazło w drugi garniec cały nienaruszony i przykryć a zakopać w ziemię wilgotną albo w piasek wilgotny. A tak stać przez cały miesiąc albo dłużej. A tak woda zstępuje na dół do garnca spodniego z tych ziół, jakoż tak działają oleje wonne z rozmarynu i z inych wonnych rzeczy. Napełnić sklenicę kwieciem wonnym, a zakryć dobrze, iżby tam wiatr nie mógł przychodzić, potym postawić na miejsce wilgotne a obsypać piaskiem do pół sklenice, a niechaj tak stoi miesiąc abo dwa iżby się kwiecie rozpuściło w wode, potym zlać tę wodę do innej sklenice, a zatkać wierzch dobrze mecherzyną albo pergaminem a na słońcu postawić, bo stąd się zgęstnieje na olej.

H

Które zioła mało w sobie wodności mają są ty: rojownik, świeczki, róża, tak i inne, tedy takowe zioła zsiekać a warem je polać, ale w takiej rzeczy mas polać coby para nie wychodziła, zakryć to dobrze, a niechaj tak stoi z tą wodą przez kielko dni. A na każdy dzień zamieszać albo wstrzęsnąć raz abo dwa, potym wypalić przez alembik. Pierwsza tedy woda jest dobra, wtóra nie tak. Ale tu rozumieć trzeba, iżby się woda w alembiku nie wznosiła, która jest między zioły, a to gdyby się alembik zagrzał bardzo, ale nie dawać wódce wiele iść, jedno coby rozumiał iżeby dosyć było. Tako gdyby z samego ziela palił, idzie li więcej niźli potrzeba, nieużyteczna jest. Takie wódki nierówno lepsze, wonniejsze i łagodniejsze ku piciu, niźli ty, które ogniem palą.

I

Zioła które w sobie wiele wodności mają, wiele wódki dawają. A tj wódki rady się każą, bo się pod nimi wiele plugastwa ustawa. A przeto je musi często czyścić, jako boragową, wołowego języka, psinkową i inszych ziół wodnistych. Nalepiej aby ty zioła były ku wódce brany, póki na nich rosa jest. A gdy narzeżesz, gdy już rosy nie będzie, tedy im daj aby przez noc leżały iżby przewiędły, a rano skraj, a pal wódkę.

K

Przy niektórych wódkach zostawa wonia tegoż ziela, a przy niektórych nie. Które ziele jest złożone więcej od powietrza, niż od innych żywiołów, tedy wszystka szlachetność jego wychodzi w wódkę. Która wódka nie może być palona jedno ogniem z wierzchu.

L

Niektóre zioła są gorzkie, kąsające, wódka ich w sobie nic nie ma mocy, bo gorzkość ich nie wychozi w wódkę, ale zosaje przy części ziemnej, która jest w zielu. A tak iż ta gorzkość coby w lekarstwie miała dać sprawę, zostawa przy zielu. Ty wódki tedy nie są użyteczne w żadne lekarstwo dla grubości, którą mają z strony ziemie.

M

Chciał li by mieć moc tę, która gorzkość i kęsanie czyni, musiałby to inszym misterstwem sprawić, aby miał prawę moc bez własnej grubości zielnej. A kto to chce prawie umieć, czytaj sobie Raimundum Lulium de quintis essentiis.

N

Ty wódki kto je barzo waży, nie z wielkim pożytkiem ich będzie pożywał, bo częstokroć duchy żywotne chcemy posilać, a ony tylko wonnemi rzeczami bywają posilony. Wódka żadna woniej nie ma tylko smród od palenia, ostrość i gorzkość w wódkach potrzebna jest. A to dla zatkania wątroby i inszych członków wnętrznych, też wszelkie zastanowienia odtwiera, ale iż w sobie tej mocy nie mają, szkoda ich w lekarstwo brać.

O

Wódka mleczu wysokiego ma moc oddalać gorącość wątrobną, ale nie ma li w sobie gorzkości, nie będzie jej czyścić ani żył otwierać i żółtość zostanie na ciele, a ciężkość w prawym boku przedsię będzie trwała.

P

Powiada lekarz jeden doktor: ja – prawi – więcej ku niemocam zwierzchnim wódek potrzebuję, niźli ku wnętrznym, a to ku okładaniu wątroby, serca, głowy, piersi.

Q

Człowiekowi, który ma wnątrz żżenie, tak prosto albo osłodziwszy trochę dawaj mu je pić, dla umniejszenia gorącości i też dla dymów, które w głowę wstępują.

R

Przy działaniu wódek to na pieczy miej, iżebyś ogień mierny dawał, ogniem je dobrze udziałasz, ale nie miernym ogniem wszystko pokazisz. To jest moc ziół korzenia kwiatu rospuszcza się że parami zniszczeje, a duchowie naużyteczniejszy i wonią w wodce albo z wódkę nie wynidzie.

S

Gdyby tedy kto chciał wódki działać, naprzód miej alembik z nosem dobrze długim i sklenicę co może być nawiętsza, a w niej aby była dziura coby alembików noc wetknęł się, a około obwięż mokremi chustami, potym daj ogień mierny, ale alembik też w kociełku aby pełnie siedział, mokrę chustę często obwijać, iżeby mocz nikędy inędy wyniść nie mogła, ale iżeby z wódką społem do sklenice weszła. Ale cierpność, kwaśność, słoność, gorzkość przy ziółku na dnie zostanie, abowiem ty smaki przy części ziemnej zostawają. To ziółko lepak musiałby kalcenować to jest zaszpuntowawszy w garncu spalić w ogniu wielkim, potym na ten popiół nalać wódki tegoż ziela, ale popiół masz wspać na co płytkiego, a potym nalawszy wódki na ten popiół, postawże na miejscu równym, a podle tego postaw drugie naczynie, iżby stało niżej, niźli to, co w nim popiół z wódką. Po tym połóż krajkę jeden koniec na tej wodzie, a drugi koniec na to suche naczynie. A tak ta wódka będzie spływała po krajce do tego naczynia niej stojącego, ale iżby pierwej się na popiele ustało, potym to czyste zlać do sklenice coś spuścił po krajce. Potym to wypalić zasię przez mierny ogień, iżby sama gęstość kąsająca, gorzka, słona, cierpnąca, kwaśna została. Tej możesz dawać ku potrzebie w wódce tego ziela coś je spalił na popiół.

T

Którym sposobem a jakim swym złożenim ty rzeczy z ziemie urosłe niemocam i poruszeniu zdrowia człowieczego pomagają, to masz pilnie obaczyć. A ich moc szlachetną mając, dawasz je w lekarstwo, a zwłaszcza czasu morowego, potym też i innych czasów ku rozmaitym niemocam, ku działaniu tego jako masz działać lekarstwa zda mi się iżby się nauczyć miał z tego, co już napisano w tych księgach. A to gdy uczynisz, pracę około tego a pilności przyłożysz, w tym skuszeniu przydziesz ku prawej nauce.

V

Tu aczkolwiekem nieco namienił o sprawowaniu wódek i o paleniu. A wszakże nie tak dostatecznie ile potrzeba, a t0 zwłaszca nie wypisałem jako alembiki przyprawować i wszystko naczynie ku paleniu, abowiem by było przedłużenie i próżne pisanie, ale gdy kto będzie chciał wódki palić, musi się oczywiśnie nauczyć od tych, którzy pierwej umieją, abowiem jedno palą w alembikach a drudzy po prostu. Już tedy będę pisał o mocy wódek z ziół.

Hałunowa wodka

Marcin Siennik, Zielnik, O wodkach … Więcej

Hałunowa wodka

Marcin Siennik, Zielnik, O wódkach … Więcej

Anyżowa wódka

Anyżowa wódka odtwiera zatkanie w … Więcej

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

Ta wodka jest rozpędzająca krosty na twarzy i na oczach

Marcin Siennik, Zielnik, Księgi pierwsze, … Więcej

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

Psinkowa

Marcin Siennik, Zielnik, O wodkach … Więcej

Poziomkowa

Oczy leczy z gorących wilkości … Więcej

(...)

(...)

Polnej driakwie [wodka]

Marcin Siennik, Zielnik, O wodkach … Więcej

(...)

(...)

Psylij [wodka]

Marcin Siennik, Zielnik, O wodkach … Więcej

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

Rzodkwiana [wodka]

Marcin Siennik, Zielnik, O wodkach … Więcej

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

Trliczowa [wodka]

Marcin Siennik, Zielnik, O wodkach … Więcej

Wołowego języku

Marcin Siennik, Zielnik, O wodkach … Więcej

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

(...)

Tagi , , , , , , , , , , , .Dodaj do zakładek Link.